Piątek! Nareszcie chwila odpoczynku! Ten tydzień był intensywny, a kolejny zapowiada się jeszcze bardziej. W środę miałam okazję zobaczyć Politechnikę Łódzką z bliska i zastanowić się nad moimi planami po maturze (która na szczęście dopiero za rok!). Szczerze powiedziawszy to nie mam zielonego pojęcia, gdzie wybrać się na studia, nie wspominając już o uczelni i kierunku... Wczoraj natomiast znów udało mi się wygrać coś na FB - tym razem wejściówkę na pokaz Kasi Góreckiej na FWP. Niestety ze względu na szkołę i masę sprawdzianów, która mnie dziś czekała, musiałam zrezygnować i dać szansę na wygraną innej osobie. Mam jednak nadzieję, że będę miała jeszcze okazję uczestniczyć w tak wspaniałym wydarzeniu. Jutro z samego rana (7:20, damn!) jadę do Piotrkowa na kolejny etap konkursu recytatorskiego. Nie liczę na żadną nagrodę, ze względu na konkurencję, która na pewno powali mnie na łopatki. Sobotę natomiast mam zamiar spędzić przy książkach, gdyż za tydzień już wyjazd! :)))
Outfit jak najbardziej wygodny i nadający się do szkoły. Na pewno wyróżniającą się jego częścią jest genialna torba, którą dostałam w prezencie. Ze względu na liczne zdobienia, które się na niej znajdują, nie chciałam przesadzić z dodatkami i postawiłam na przeurocze MALVARETKI oraz opaskę z ćwiekami. Do tego czarna koszula mgiełka, legginsy, jeansowa kurtka i najwygodniejsze buty, które posiadam w swojej szafie - creepersy.
kurtka - vertus+DIY / legginsy - no name / koszula, creepersy, opaska - primark / torba - prezent / bransoletki - malvaretki









































